Niestety ojciec  Magdy dogonił mnie i powiedział: – Jakub przepraszam, ale słyszałem całą rozmowę.. Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale jesteś chory?
-Przepraszam, panie Bogdanie,  ale nie chcę o tym teraz rozmawiać, nie tutaj, nie w takiej sytuacji. Szymek zaraz będzie miał robione kolejne badania i chciałbym przy nim być, myślę, że Pan też… teraz mały i jego zdrowie jest najważniejsze i chciałbym się tym zająć. – odpowiedziałem, chcąc uwolnić się od niewygodnego tematu a przede wszystkim móc w końcu pójść do Szymka.
-Przed chwilą byłem u niego z Magdą, zasnął więc to jeszcze chwilę potrwa…  Chciałbym wiedzieć, dlaczego do cholery zostawiłeś moją córkę samą ?!- zmieniając ton głosu, wykrzyczał Bogdan. Był wściekły, widziałem, że ostatkiem sił powstrzymuje się żeby mi czegoś nie zrobić.
-Wiem, że ma pan mnie za najgorszego skurwysyna na świecie i pewnie ma pan rację, jestem nim. Dwa tygodnie przed tym jak zostawiłem Magdę, dowiedziałem się, że mam nowotwór. Podjąłem najgorszą z możliwych decyzji, ale nie chciałem żeby cierpiała przechodząc razem ze mną przez to piekło. Zaraz po tym wyjechałem i przez te 4 lata byłem w klinice. Dwa miesiące temu wyszedłem ze szpitala i wróciłem. I teraz pracuje tutaj, Magdę spotkałem jakieś 1,5 miesiąca temu, całkiem przypadkowo. Nie wiedziałem, że mam…, że mamy dziecko, niech mi Pan wierzy, że gdybym wiedział nigdy bym czegoś takiego nie zrobił. Chociaż jak teraz na to patrzę to chyba dobrze, że właśnie tak się stało… – odpowiedziałem.
-Co ty kurwa gadasz? Jak dobrze? Dobrze, że moja córka została sama z brzuchem? –zapytał ojciec Magdy.
-Myśli pan, że łatwiej by jej było, gdyby wiedziała, że jestem chory ? Naprawdę uważa pan, że to by jej pomogło ? – zapytałem go. Byłem bezsilny najbardziej zależało mi na Szymku i Magdzie, ale miałem świadomość tego, że decyzja z przeszłości może sprawić, że nigdy nie będę mógł ich odzyskać. Stres, wyczerpująca praca przez ostatnie tygodnie i zdenerwowanie o zdrowie Szymka sprawiły, że poczułem się gorzej, z trudem utrzymałem się na nogach, udając jendak, że nic się nie stało.  Za plecami usłyszałem jednak głos Magdy :- Mały się obudził i pewnie zaraz go zabiorą na badania..
-  Dobrze, w takim razie chodźmy, ale będę chciał dokończyć naszą rozmowę.– powiedział ojciec Magdy  zwracając się w moją stronę.
Wchodząc do sali miałem serce w gardle, trochę bałem się reakcji Szymka na mój widok, w końcu niestety byłem dla niego obcym facetem, jednak kiedy tylko wszedłem za próg Szymek wyraźnie ucieszył się, na mój widok i słabym głosem powiedział: – Tato, co ty tutaj robisz ? Podszedłem do jego łóżka i przytuliłem go, ostatkiem sił powstrzymywałem się żeby się nie rozpłakać, z jednej strony byłem bardzo szczęśliwy, że mały powiedział do mnie „Tato”, a z drugiej strony chciało mi się wyć z rozpaczy. Szymek wyglądał na bardzo wyczerpanego, był bardzo blady i nie miał siły nawet mówić, widać było że jest bardzo przestraszony.   Odpowiedziałem mu :- Cześć synku. Jestem…
Nie wiedziałem co mam mu powiedzieć. Moja praca sprawiała, że codziennie widziałem mniej lub bardziej chorych ludzi, także dzieci, ale widok mojego synka w takim stanie sprawiał, że głos grzązł mi w gardle. Opanowałem emocje i zacząłem mówić : -Szymek, będziesz zaraz miał robione jeszcze jedno badanie.
-A będzie bolało ? –zapytał mały z wyraźnym zaniepokojeniem.
-Nie synku, nie będzie. Będę tam cały czas z Tobą. Wszystko będzie dobrze. –starałem się go uspokoić. Po tych słowach wstałem i przytuliłem go. W tym samym momencie do sali wszedł Adam i powiedział : – Cześć maluchu, jak się czujesz?
-Teraz już dobrze. – powiedział Szymek i po chwili dodał :- Bo jest  ze mną mój tata.
-No widzę, pojedziesz teraz ze mną w jeszcze jedno miejsce ? – zapytał Adam.
-Tak, tata powiedział mi, że muszę mieć zrobione  jeszcze jedno badanie. – powiedział Szymek.
-To dobrze, to co wyjeżdżamy ? –z uśmiechem zapytał Adam i zwrócił się do pielęgniarki aby pomogła w przewiezieniu Szymka na badanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>